Czarnkow.INFO - Internetowy Serwis Informacyjny
    Strona główna     Urzędy     Kultura i atrakcje     W mieście     Fotogaleria
    Nowe forum     Reklama     Katalog firm     Archiwum
Dzisiaj jest: 14 listopada 2018, środa.  Imieniny: Agaty, Elżbiety, Emila, Józefa, Włodzimierza

R E K L A M A















free counters


KATYŃSKIE FATUM


Sobota, 10 kwietnia 2010 r. Ten dzień przejdzie do historii Polski i świata jako jeden z najtragiczniejszych momentów w powojennych dziejach. W godzinach rannych samolot, wiozący polską delegację na obchody 70-lecia Zbrodni Katyńskich, rozbił się podczas podchodzenia do lądowania na lotnisku w Smoleńsku. Na pokładzie byli prezydent Lech Kaczyński z małżonką Marią, ostatni prezydent RP na Uchodźctwie Ryszard Kaczorowski, wicemarszałkowie Sejmu i Senatu, główne dowództwo Polskich Sił Zbrojnych i wiele znaczących postaci życia publicznego. Razem z załogą samolotu 96 osób. Nikt nie ocalał.
Katastrofa wstrząsnęła całym światem. Pogrążyła w żałobie naszą ojczyznę.
Tragizm tego zdarzenia potęguje jego miejsce, tak boleśnie zapisane w naszej historii.
Fatum to czy znak, który warto próbować odczytać?


Nie tak miały wyglądać rocznicowe obchody w Lasku Katyńskim. Członkowie Rodzin Katyńskich i wszyscy Polacy długo czekali na tę chwilę. Ostatnia odwilż na linii Warszawa- Moskwa, uzdrowiła pamięć rosyjskich władz, także w temacie zbrodni stalinowskich. Pod krzyżem w Katyniu z ust premiera Putina nie padło jeszcze słowo "przepraszam". Jednak samo uznanie i potępienie bestialskiego czynu NKWD uznać należy za milowy kroku w odtajnianiu zafałszowanej przez lata tragicznej historii obu narodów. Publiczna telewizja wyemitowała "Katyń" Andrzeja Wajdy, który dla wielu Rosjan był wstrząsem światopoglądowym.
Każdy, kto wierzy w poprawę stosunków polsko- rosyjskich, odczytuje takie sygnały płynące z Moskwy z nadzieją.
Wizyta prezydenta Lecha Kaczyńskiego, znanego z twardej postawy wobec Kremla, miała być kolejnym krokiem ku normalności. Miała być...
Kolejne minuty po katastrofie znamy wszyscy. Relacjonowały je media całego świata. Śmierć polskiego prezydenta i przedstawicieli elit naszego życia społeczno - politycznego wstrząsnęła ojczyzną i rodakami. Niezależnie od wieku, kolorów politycznego sztandaru czy osobistych sympatii. Wszyscy jednoczymy się we współczuciu dla rodzin tragicznie zmarłych i sami, choć ciągle nie pojmujemy jak to się stać mogło, próbujemy oswoić się z tragiczną rzeczywistością.
Z całego świata płyną słowa pociechy: od papieża Benedykta XVI poprzez prezydentów i rządzących z całego świata, po zwykłych ludzi, wstrząśniętych rozmiarem polskiego dramatu.
Nawet przed rozpoczęciem hiszpańskiego piłkarskiego klasyka, piłkarze Barcelony i Realu Madryt minutą ciszy uczcili pamięć ofiar katastrofy.
Wzorowo reagują władze Rosji, świadome szczególnej sytuacji, której przygląda się cały świat.
Odeszli ludzie wybitni, oddani służbie publicznej, zasłużeni w walce o demokratyczną Polskę i utrwalanie zdobyczy "Solidarności".
Odeszła para prezydencka. Od początku swojej prezydentury Lech Kaczyński nie miał łatwego życia. Uwikłania polityczne, nieprzychylne media, pokazujące z upodobaniem spadające słuchawki i niepiszące pióra, chłodny odbiór Europy wynikający z twardej obrony polskich interesów... Dopiero smoleńska tragedia wielu otwiera oczy na prawdziwą wartość tej prezydentury. Dziś Polacy weryfikują tamte surowe osądy. Tysiące ludzi na trasie przejazdu konduktu żałobnego w Warszawie, oddające hołd prezydentowi, świadczą o tym najdobitniej.
Wsłuchując się w nazwiska uczestników tragicznego lotu, odtwarzamy często wizerunek ich publicznego życia. I nie uciekniemy od obrazów sprzed feralnej soboty. Nie zawsze są to obrazy szlachetne. Polityczne kłótnie, namiętnie prowadzone zwłaszcza w mediach, nie zawsze służyły dobrze budowaniu zaufania obywatela do elit i władzy. Rozumieją to najlepiej ci, którzy przeżyli.
Nie czas dziś, w okresie żałoby narodowej, na forowanie takich ocen. Czas jednak na głębokie przemyślenia. Może tragiczne katyńskie doświadczenie czegoś nas wszystkich nauczy. Może ofiary stalinizmu spod ziemi wołają o naprawę polskiej rzeczywistości. Komentarze żyjących, bliskich ofiar, wskazują, że jest na to dobry moment i szansa.
Przed pięciu laty żegnaliśmy Jana Pawła II. Kiedy pogasły znicze i przebrzmiały dzwony, wróciło polskie piekiełko...
Spróbujmy jeszcze raz.
Trwa żałoba narodowa. W całym kraju odbywają się msze św. w intencji ofiar, i uroczystości żałobne upamiętniające tragicznie zmarłych rodaków.
W niedzielę w czarnkowskich kościołach także modliliśmy się za ofiary katastrofy pod Smoleńskiem. W homilii proboszcz kolegiaty Marii Magdaleny ks. Krzysztof Sobkowiak podkreślił zbieżność dnia tragedii rodaków z datą śmierci papieża- Polaka: wigilia Niedzieli Bożego Miłosierdzia. To znak nadziei dla tych, którzy odeszli.
Jan Pertek



Fot. Marek Ambicki
O serwisie  |   Dodaj do ulubionych  |   Ustaw jako startową  |  Czarnkow.pl  |   NetBase Czarnkôw  |  Strony WWW o Czarnkowie
Redakcja Czarnkow.INFO: 64-700 Czarnków, os. Parkowe 22U, tel./fax (067) 356-68-35, czarnkow.info@onet.pl
© Marcin Małecki Jacek Dutkiewicz 2004-2018. Wszelkie prawa zastrzeżone.