KATARZYNKI
W dniu 20 listopada w filii Biblioteki Publicznej w Czarnkowie odbyło się doroczne spotkanie z okazji Katarzynek.
Dawniej, podobnie jak w Andrzejki, w wigilię św. Katarzyny wróżono o przyszłych losach ludzi. W staropolskim obyczaju wróżby te dotyczyły głównie zamążpójścia i ożenku. Wierzono od wieków, ze w tych dniach nastaje na Ziemi czas szczególny. Św. Katarzyna była dominikanką ze Sieny, która sama będąc analfabetką podyktowała wiele znakomitych dzieł, zaliczanych dziś do klasyki języka włoskiego. Szczególna sympatia jaką darzono imię Katarzyna, znalazła odzwierciedlenie w życiu zwykłego ludu. Jarmarczni kuglarze w obwoźnych teatrzykach zabawiali gawiedź lalką Kasią. Kasia tańczyła przy dźwiękach muzyki, dlatego też nazwa została przeniesiona na kataryniarzy. Katarzyna dała tez początek nazwie toruńskich pierników. Zostały one opisane przez Jana Kochanowskiego we fraszce jako katarynki. Pierniki były wyrabiane przez zakonnice z zakony św. Katarzyny. Sława Katarzyny jest też powszechna jako patronki szkół i akademii.
Przybyli na biblioteczne spotkanie liczni goście, zasiedli przy odświętnie udekorowanym stole, na którym obok nastrojowych świec ustawiono sałatki, placki, rogaliki, ryby w różnych postaciach, orzechy, marynowane grzyby, owoce, wino domowej roboty i oczywiście piernikowe ciasta w tym słynne katarzynki. Spotkanie rozpoczęło się dość tajemniczo. Przy zgaszonych światłach weszła do sali wróżka w stosownym stroju i zapoznała zebranych z dawnymi zwyczajami i obrzędami związanymi z wróżbami wigilii św, Katarzyny. Były konkursy, kalambury, głuchy telefon, dowcipy, wiersze i wspólne śpiewy. Było też wróżenie z kart. Aby wróżba się spełniła, należało uiścić za nią drobną opłatę. Teraz przyjdzie czekać, aż się spełnią.
Barbara BÄ…czyk