Czarnkow.INFO - Internetowy Serwis Informacyjny
    Strona główna     Urzędy     Kultura i atrakcje     W mieście     Fotogaleria
    Nowe forum     Reklama     Katalog firm     Archiwum
Dzisiaj jest: 16 listopada 2018, piątek.  Imieniny: Agnieszki, Edmunda, Leona, Małgorzaty, Marka

R E K L A M A















free counters


ŻYJEMY DLA INNYCH LUDZI


O sporcie, koleżeństwie i radościach oraz funkcjonowaniu Ogniska Towarzystwa Krzewienia Kultury Fizycznej "Nałęcz" w Czarnkowie ze Zbigniewem Zalewskim rozmawia Marcin Małecki.

Od kilku lat w prasie i Internecie można przeczytać wiele artykułów o ciekawych wydarzeniach odbywających się na terenie czarnkowskich kortów, pod którymi podpisany jest Zbigniew Zalewski.

- Cieszę się, że od tego zacząłeś. Faktycznie jest o czym mówić. Ognisko Towarzystwa Krzewienia Kultury Fizycznej "Nałęcz", w którym działam od lat, ma duże doświadczenie w organizowaniu zajęć i imprez dla mieszkańców naszego miasta i okolic. Wynika to zresztą ze statutu stowarzyszenia, którego podstawowym celem jest właśnie propagowanie i upowszechnianie kultury fizycznej i aktywnych form wypoczynku. A dlaczego jestem podpisany? Dlatego, że lubię pisać (dzięki pani profesor z Techniku Mechanicznego w Czarnkowie), ale przede wszystkim dlatego, że jestem bardzo blisko naszego Ogniska i staram się aktywnie w nim uczestniczyć. Myślę, że osobie będącej wewnątrz jest po prostu łatwiej pisać i dostrzec szczegóły, których nie zobaczyłby nikt z zewnątrz.

Wewnątrz i jednocześnie na szczycie. Gratuluję.

- Dziękuję. Formalnie ktoś musi reprezentować taką organizację, koordynować bieżącą działalność, planować przyszłość, ale również podejmować decyzje personalne. W Ognisku osoba taka wybierana jest spośród wszystkich członków i nie tyle zarządza, co organizuje przez zarządzanie. W grudniu 2013 roku obdarzono mnie zaufaniem i wybrano na prezesa Ogniska TKKF "Nałęcz" w Czarnkowie.

Jak myślisz, dlaczego?

- Może dlatego, że potrafię łączyć ludzi i nigdy długo nie utrzymuję złości, z wszystkimi staram się żyć w zgodzie? Może dlatego, że często robię coś bezinteresownie, dla wspólnego dobra, że sprawia mi to przyjemność? Może wpływ miało moje doświadczenie i wieloletnia działalność na rzecz Ogniska "Nałęcz"? Miałem też duże wsparcie wielu moich przyjaciół i obietnice, że będziemy dalej kontynuować dzieło poprzednich prezesów, tj. Stanisława Pilawskiego i Edmunda Pilawskiego. To różne osobowości, ale dobro naszego obiektu i propagowanie sportu, szczególnie wśród dzieci i młodzieży, było istotnym elementem w ich życiu, czego nie sposób opisać w tak krótkim wywiadzie. Myślę, że na większy materiał przyjdzie jeszcze czas, np. podczas obchodów najbliższego jubileuszu. Były już prezes Edmund Pilawski udzielił mi pełnego poparcia i obiecał ewentualną pomoc, za co serdecznie dziękuję.

Co czuje nowy prezes?

- Jest to dla mnie zaszczyt i ogromne wyzwanie. Być reprezentantem grupy przyjaciół, to naprawdę coś budującego, ale przede wszystkim jest to wielka odpowiedzialność. Nie łączy nas jakaś umowa, ale wspólna pasja, nie obowiązek, a poczucie obowiązku za wszystkich członków, stan obiektu, dobre imię organizacji.

Jednym słowem Towarzystwo.

- Dokładnie. Tak się złożyło, że w Czarnkowie TKKF kojarzy się tylko z grą w tenisa ziemnego. Może i tak, dlatego że posiadamy piękny obiekt i faktycznie wszyscy członkowie grają, więc ułożyło się to naturalnie. Prawda jest jednak inna, gdyż wielu z nas wspólnie gra w siatkówkę, razem wyjeżdżamy dużymi grupami, z całymi rodzinami na narty, organizujemy turnieje i festyny dla siebie i innych.

Zatem warto się zapisać.

- Gorąco do tego zachęcam. Zdecydowana większość, jak nie wszyscy z naszych członków, to wspaniali i otwarci na świat ludzie. Wśród nas można znaleźć wiele pozytywnych wzorców (a takie promujemy) i z nimi wychodzimy naprzeciw mieszkańcom naszego regionu. Nasza oferta pomaga przybliżyć, szczególnie młodym ludziom, wartości niezbędne do właściwego funkcjonowania w społeczności lokalnej, podnosi ich kulturę osobistą, sprawność oraz stan zdrowia, a także przeciwdziała uzależnieniom. Naszą profilaktyczną siłę widzimy w aktywnym uprawianiu sportu oraz uczestnictwie w życiu Ogniska. Zakładamy, że proponowanie młodzieży różnorodnych, atrakcyjnych form spędzania czasu wolnego, może zaspakajać podobne potrzeby psychologiczne do tych, które skłaniają młodych ludzi do sięgania po alkohol i inne używki. Potrzebami tymi są ekscytujące doznania, rywalizacja, osiąganie sukcesów, ale przede wszystkim poczucie własnej wartości, akceptacja w grupie rówieśników i uznanie wśród dorosłych. Proponujemy uprawianie sportu, które z czasem przerodzi się w hobby, poszerzanie wiedzy, zdobywanie nowych znajomości oraz wejście w większą grupę społeczną o podobnych zainteresowaniach, a nawet bycie jej reprezentantem, bo przecież każdy może zostać członkiem Zarządu i prezesem.

Czy trzeba być członkiem Ogniska, żeby korzystać z obiektów?

- Oczywiście, że nie. Na naszych obiektach mogą bawić się i trenować wszyscy mieszkańcy w każdym wieku. Proponowane przez Ognisko zajęcia sportowe i rekreacyjne nie mają żadnych wymagań dotyczących zaangażowania i ilości poświęcanego czasu, nie wymagają dużych nakładów finansowych, ani konieczności posiadania odpowiednich umiejętności. Zainteresowanym mieszkańcom oferujemy uprawianie sportu w sposób regularny i długotrwały z intensywnością dostosowaną do chęci i możliwości fizycznych. Na obiektach, oprócz nauki i gry w tenisa ziemnego, można po prostu spędzać miło czas ze znajomymi oraz rodziną, dla których zapewniamy co roku miejsce odpoczynku "pod parasolem", tablicę do koszykówki oraz piaskownicę dla najmłodszych wraz z ławeczkami dla opiekunów. Można też zaangażować się w pracę na rzecz naszej społeczności - pomoc w organizacji imprez i corocznym przygotowaniu obiektu do sezonu oraz utrzymaniu porządku.

Jakie korzyści wynikają z członkostwa?

- Bycie częścią jakiejś społeczności jest zapewne korzyścią samą w sobie, ale są też te bardziej przyziemne, czyli finansowe. Członkowie opłacają roczną składkę wraz z ubezpieczeniem, zyskując rabat za każdą godzinę gry na korcie. Dla członków istnieje też możliwość wykupienia miesięcznego abonamentu, który upoważnia do rezerwacji godzinowej, a dodatkowo pozwala grać nieograniczoną ilość godzin, po warunkiem, że korty nie są zarezerwowane przez innych tenisistów. Wyjątkowo traktujemy też nasze członkinie, młodzież licealną i emerytalną oferując im połowę opłaty członkowskiej. O prawie głosu w sprawach naszej organizacji oraz prawie wyboru i bycia wybieranym do zarządu Ogniska już mówiłem wcześniej.

TKKF to działalność społeczna, czasami niewdzięczna. Skąd bierzesz siły i motywację do pracy?

- To prawda, to rola niewdzięczna. Jednak nie robię tego dla wdzięczności innych, mało tego, wdzięczność mnie krępuje, a nawet hamuje, chociaż lubię, jak docenia się moje zaangażowanie. Czuję się doskonale i sprawia mi to ogromną przyjemność. Od zawsze uczestniczę w organizacji życia jakiejś grupy. Nigdy nie stałem z boku korzystając z pracy innych, tylko sam się angażowałem i starałem się tworzyć coś dla wspólnego dobra, obojętnie czy była to klasa, drużyna sportowa, zespół muzyczny, brygada pracownicza, grupa naukowa czy zawodowa, zawsze dobro i sukces naszej ekipy były dla mnie najważniejsze.

To chyba dobrze trafiłeś?

- Trafiłem doskonale. W naszym Towarzystwie jest mnóstwo wspaniałych ludzi. Nasi członkowie to ludzie koleżeńscy, oddani i chętnie służący wspólnemu dobru. Jestem pewny, że potencjał naszych członków, posiadanych obiektów oraz ciekawej dyscypliny jaką jest tenis ziemny, ma ogromny wpływ na kształtowanie społeczności lokalnej. Rozkwitają tu przyjaźnie na długie lata. Wielu członków po dłuższej przerwie ma tutaj po co wracać. Nawet po wielu latach witani są serdecznym pozdrowieniem.

A co takiego jest w tenisie?

- Tenis jest grą uczącą samodzielności, indywidualności, siły charakteru i odpowiedzialności za swoje postępowanie, uczy wiary we własne możliwości, podnosi samoocenę i poczucie wartości, a więc cech, które pozwalają przeciwstawić się wpływom złego otoczenia oraz nabyć umiejętność właściwego wyboru. Na korcie człowiek nie tylko poznaje innych tenisistów, ale również zdobywa przyjaciół, z którymi zdrowo rywalizuje w sportowych zmaganiach indywidualnych, z którymi razem odnosi sukcesy lub znosi porażki w rywalizacji deblowej czy drużynowej. Uczy się odpowiedzialności za drugiego człowieka, ale i sam otrzymuje poczucie akceptacji i bycia potrzebnym, uczy uczynności i gotowości do udzielenia pomocy, ale też dostaje to od innych. Silną stroną naszej działalności jest fakt, że tenis ziemny jest od wielu lat dyscypliną "na topie", jest sportem modnym i atrakcyjnym. Popularność tenisa w Polsce będzie wciąż rosła, ponieważ jest coraz większy dostęp do sprzętu i obiektów, bardzo szybko wzrasta liczba osób grających, które w sposób naturalny go rozpowszechniają. Możliwość rozpoczęcia nauki gry w tenisa bez konieczności posiadania własnej grupy, daje dużą przewagę nad wieloma innymi formami zajęć.

Muszę przerwać, bo przesadziłeś.

- Wiem o czym myślisz i przyznaję, że podobnie jest z turystyką rowerową i organizowanymi przez czarnkowską sekcję rajdami. Zatem w imieniu obu dyscyplin dokończę, że zwłaszcza bardzo młodzi ludzie pociągają za sobą swoich rodziców lub opiekunów, którzy chętnie spędzają z nimi wolny czas.

Jak wszyscy członkowie Ogniska też grasz w tenisa. Z sukcesami?

- Swoje sukcesy odniosłem w tenisie dopiero po 40-dziestce. W grze pojedynczej nigdy nie miałem szans wygrać nawet jednego turnieju, natomiast w deblu udało mi się to w ostatnich dwóch latach dwa razy. W lipcu 2012 roku w parze z kolegą Maciejem Marcińczakiem wygraliśmy Nocny Turniej Deblowy, a w marcu 2014 roku z kolegą Dariuszem Kopińskim zostaliśmy Mistrzami w Halowych Deblowych Mistrzostwach Czarnkowa. Dziękuję wam przyjaciele.

Czy zwycięstwo to jedyna radość na korcie?

- Dla mnie najpiękniejsze momenty na korcie, to emocje małych tenisistów, gdy wręczam im medale i dyplomy. Łzy rodziców stojących na widowni dopełniają wspaniałą atmosferę szczęścia. Nie ukrywam, że czasami przeciągam te chwile, aby samemu czerpać z nich radość.

Jakie masz plany na przyszłość?

- Moja przyszłość zależy przede wszystkim od poziomu rozwoju naszego Ogniska. Zrobię wszystko, aby można było o mnie powiedzieć za rok, dwa…, że godnie zastąpiłem poprzednich prezesów. Zamierzam dalej rozwijać korty tenisowe, a konkretnie jeszcze bardziej poprawić działalność szkółki tenisowej dla dzieci, poprawić infrastrukturę i wygodę użytkowania obiektu. W tym roku planujemy stworzenie sezonowej ligi tenisowej, pod patronatem jednej z okolicznych firm. Jestem już po wstępnych uzgodnieniach z właścicielem firmy, która wspomaga nasz obiekt od lat. W tym roku, podobnie jak w poprzednich latach, odbędzie się wiele turniejów tenisowych, w organizacji których pomagają nam władze miasta i powiatu, szkoły oraz przedsiębiorcy. Największym wyzwaniem będzie przygotowanie się do dużej inwestycji, a mianowicie automatycznego nawadniania kortów, co jeszcze bardziej poprawi ich jakość.

W tej sytuacji muszę zapytać o sytuację finansową Ogniska?

- Korty utrzymują się z własnych środków, tj. składek członkowskich opłacanych przez około 50 osób oraz opłat za korzystanie z kortów przez grających. Dużym źródłem utrzymania, a może w ogóle istnienia, są dofinansowania z Urzędu Miasta i Starostwa Powiatowego oraz ogromna pomoc okolicznych przedsiębiorców. Wszystkim bardzo pragnę podziękować przy tej okazji i zapewnić, że ani jedna otrzymana złotówka nie jest zmarnowana. Dzięki każdej kwocie nasza społeczność lokalna ma atrakcyjne miejsce do spędzania czasu, a sam obiekt bardzo mocno przyczynia się do promocji naszego regionu.

A co dzieje się teraz?

- Wystarczy spojrzeć za okno. Piękna wiosna, więc najwyższy czas rozpocząć sezon letni. Od miesiąca trwa renowacja kortów, która po zimie, między innymi dzięki pogodzie rozpoczęła się bardzo szybko - gratuluję koledzy. Korty "ruszą" na pewno przed majówką.

Czy na koniec chciałbyś jeszcze coś dodać?

- Chciałbym podziękować wszystkim członkom Ogniska TKKF "Nałęcz" w Czarnkowie. Bez was przyjaciele, to wszystko by nie funkcjonowało. Tę rozmowę dedykuję właśnie wam, bo razem tworzymy niepowtarzalne miejsce i klimat. Można tutaj naprawdę żyć dla innych ludzi. Zapraszam wszystkich mieszkańców na nasze obiekty - szczegóły na stronie www.korty.czarnkow.pl

Dziękuję za rozmowę

O serwisie  |   Dodaj do ulubionych  |   Ustaw jako startową  |  Czarnkow.pl  |   NetBase Czarnkôw  |  Strony WWW o Czarnkowie
Redakcja Czarnkow.INFO: 64-700 Czarnków, os. Parkowe 22U, tel./fax (067) 356-68-35, czarnkow.info@onet.pl
© Marcin Małecki Jacek Dutkiewicz 2004-2018. Wszelkie prawa zastrzeżone.