Czarnkow.INFO - Internetowy Serwis Informacyjny
    Strona główna     Urzędy     Kultura i atrakcje     W mieście     Fotogaleria
    Nowe forum     Reklama     Katalog firm     Archiwum
Dzisiaj jest: 23 maja 2017, wtorek.  Imieniny: Iwony, Juliana, Michała, Renaty

R E K L A M A













free counters


RODZINNE RAJDY ROWEROWE 2017



8 kwietnia

W drugą sobotę kwietnia odbyła się pierwsza z ośmiu wycieczek zebranych w cykl Rodzinnych Rajdów Rowerowych "Soboty na dwóch kółkach", który zakłada pięciokrotny wyjazd cyklistów w edycji wiosennej i trzykrotny w jesiennej, przy czym pierwszy powakacyjny rajd połączony będzie ze spływem kajakowym, a kolejne tematycznie nawiążą do funkcjonowania Kurkowego Bractwa Strzeleckiego oraz pracy kowala.

Rowerowa Sekcja Turystyczna w Czarnkowie już od 15 lat zaprasza wszystkich chętnych do aktywnej rekreacji oraz poznawania przyrody, miejsc, zabytków i ciekawych osób w najbliższej okolicy. Kolejny jubileusz potwierdza nieustające zainteresowanie dzieci i dorosłych tą formą spędzania wolnego czasu, udowadniając jednocześnie potrzebę organizacji turystycznych wypraw. W minionych latach, w ramach cyklu, na podziwianie uroków regionu z wysokości rowerowego siodełka zdecydowało się 7000 osób. Należy mieć nadzieję, że obecny sezon frekwencyjnie nie będzie gorszy od poprzednich, choć to w dużej mierze zależy od pogody.

A ta nie rozpieszczała uczestników inauguracyjnego rajdu. Niebo zasnuły ołowiane chmury, z których na szczęście tylko raz lekko i krótko pokropił deszcz, niestety momentami silny wiatr nie tylko utrudniał jazdę, ale przede wszystkim potęgował uczucie chłodu. Pomimo kaprysów aury na starcie przed Czarnkowskim Domem Kultury stanęło 47 rowerzystów. Peleton, w dużej mierze wykorzystując ścieżki rowerowe, dotarł do Brzeźna, a stamtąd polnymi drogami i leśnymi duktami na obrzeża Sarbi, skąd już szosą prosto do Gębic, gdzie wyznaczono umowny półmetek wycieczki. Tam, dzięki uprzejmości sołtysa wsi Janusza Wielgosza, przy sali wiejskiej rozpalono ognisko. Jak zwykle podczas rajdów można było ugasić pragnienie oranżadą i uzupełnić kalorie pieczoną kiełbasą. Posiłek dla wszystkich uczestników oraz osprzęt rowerowy do "worka szczęścia" ufundowali właściciele sklepu sportowego państwo Prellwitz. Przed losowaniem upominków turyści odebrali książeczki rajdowe przeznaczone do kolekcjonowania pieczątek z kolejnych etapów. Ilość zebranych potwierdzeń będzie miała wpływ na atrakcyjność nagród, które będą losowane na końcu części wiosennej i wszystkich "Sobót...". Postój zakończyło pamiątkowe zdjęcie, po którym rowerzyści drogami wśród pół dojechali do Śmieszkowa, a następnie różnymi trasami do Czarnkowa, pokonując około 27 kilometrów.
Marcin Małecki


















Fot. Marcin Małecki
Fot. Maciej Wojtalewicz (58-60)



Wyzwanie przyjęte

Od czasu głośnej akcji Ice Bucket Challenge, ukierunkowanej na pomoc chorym na ALS, wyzwania stały się niezwykle popularne. Przyszłość w wielu przypadkach zastąpiła charytatywny charakter działań zabawami towarzyskimi, z czego skwapliwie skorzystali rowerzyści. Biorąca udział w rajdzie koleżanka Jola z Trzcianki z "worka szczęścia" wylosowała torbę z napisem "I love Czarnków". Od razu pojawiły się wątpliwości, czy nagroda zostanie kiedykolwiek wykorzystana przez właścicielką w rodzinnym mieście. Wyzwanie zostało przyjęte, czego dowodem są poniższe zdjęcia. Oczywiście koleżance Joli nic nie groziło, gdyż jak powszechnie wiadomo mieszkańców Czarnkowa i Trzcianki, oprócz wspólnego powiatu, łączy też niewyobrażalnie silna sympatia. :)




29 kwietnia

Kwiecień plecień... Tak krótko można scharakteryzować pogodę, która towarzyszyła rowerzystom podczas drugiego etapu Rodzinnych Rajdów Rowerowych "Soboty na dwóch kółkach". Najpierw na bezchmurnym niebie świeciło słońce, później w porywach wiatru padał grad z deszczem, pod koniec znowu się wypogodziło. Takiej huśtawki warunków doświadczyło 62 uczestników wyjazdu.

Peleton wyruszył spod Czarnkowskiego Domu Kultury, by najpierw leśnym duktem dotrzeć do Śmieszkowa, a później szosą do Prusinowa. Na tym odcinku rowerzystom towarzyszyła intensywna zieleń młodych liści i zbóż, choć nie mniej wiosennie wyglądała biel kwiatów, którymi obsypane były drzewa przy alei wiśniowej prowadzącej do Sławienka. Następnie rowerzyści objeżdżając jezioro południową stroną dotarli na plażę, gdzie dzięki uprzejmości pracowników Gminnego Ośrodka Kultury w Lubaszu urządzono półmetek. Tradycyjnie przy ognisku podbijano książeczki i odpoczywano, a posiłek złożony z kiełbasy, bułki i oranżady oraz nagrody do "worka szczęścia" w postaci sprzętu rowerowego ufundowała firma optyczna Bartosza Stawińskiego. Ponad godzinny piknik zakończyła wspólna fotografia. W drodze powrotnej grupa dotarła do Goraju i w centrum miejscowości odbiła w leśny dukt prowadzący do Pianówki. Wówczas się rozpadało, a szkoda, gdyż trasa w gęstym lesie wzdłuż bystrego strumyka jest wyjątkowo urokliwa, pod warunkiem jednak, że nie trzeba unikać kałuż i śliskiego błota. Wraz z końcem zjazdu zakończył się też krótki, ale intensywny opad gradu z deszczem. Odetchnęli rowerzyści, odetchnęli też jeźdźcy, którzy nieoczekiwanie spotkali się na placu przy murowanym wiadukcie w Pianówce. Wśród zwyczajowych pozdrowień pojawiły się też wstępne negocjacje dotyczące wymiany "wierzchowców", ale ostatecznie każdy został przy swoim środku transportu. Konie niosąc pasażerów odjechały w stronę Goraju, a rowerzyści powrócili do Czarnkowa po pokonaniu 24 kilometrów.
Marcin Małecki























Fot. Marcin Małecki
Fot. Grzegorz Rączka (64-69)



6 maja

Apogeum złośliwości pogoda osiągnęła podczas trzeciego etapu Rodzinnych Rajdów Rowerowych "Soboty na dwóch kółkach", który odbył się w pierwszą sobotę maja. Deszcz zaczął padać na starcie, a przestał na mecie. Lało więc tylko wówczas, gdy turyści byli w drodze.

Przed Czarnkowskim Domem Kultury stanął peleton złożony z pięćdziesięciu siedmiu osób. Rowerzyści w połowie ścieżką przy Noteci, a w połowie szosą dotarli do Pianówki, a stamtąd do Ciszkowa, gdzie nastąpiła przeprawa promowa. Ze względu na ilość uczestników jednostka przybijała do przeciwległego brzegu dwukrotnie, choć ze względu na aurę kilka osób wcześniej zrezygnowało z dalszej jazdy. Po pokonaniu przeszkody grupa przez Amerykę dojechała do Gajewa, gdzie pod okapem sklepu urządzono pierwszy dłuższy postój. Ta część trasy wiodła wzdłuż rzeki po obu jej stronach. Na szlaku pojawiły się rozległe łąki, bocianie gniazda i zapierające dech w piersiach krajobrazy z panoramą Czarnkowa włącznie, ale niewielu spod czapek i kapturów podniosło wzrok, by wszystko to dostrzec. Po odpoczynku turyści szosą dojechali do Bukowca, a stamtąd grząską polną drogą do Kuźnicy Czarnkowskiej, gdzie czekała już ośmioosobowa grupa z Trzcianki, która pokonała własną trasę. Za zgodą sołtysa wsi Władysława Piątka rozpalono ognisko na terenie przyległym do boiska sportowego, przy którym na szczęście stały też dwie zadaszone wiaty. Tradycyjny posiłek złożony z kiełbasy, bułki i oranżady oraz nagrody do "worka szczęścia" w postaci sprzętu rowerowego ufundował Bank Spółdzielczy w Czarnkowie. Nie zabrakło też podbijania książeczek rajdowych i pamiątkowej fotografii. Po przerwie rowerzyści, podzieleni na małe grupy, szosą ruszyli w stronę Czarnkowa i był to zdecydowanie najgorszy odcinek podróży. Kierowcy samochodów, także ciężarowych, na ruchliwej trasie jeździli niezwykle szybko, nie zachowywali właściwej odległości przy wyprzedzaniu i oczywiście ochlapywali rowerzystów wodą. Marzenie o ścieżce rowerowej stało się wyjątkowo silne. Peleton, na szczęście bez strat, pokonał od startu do mety 30 kilometrów.
Marcin Małecki















Fot. Marcin Małecki
Fot. Grzegorz Rączka (48-51)

Tak było w zeszłym roku
Strona Rowerowej Sekcji Turystycznej
Trasy rowerowe wokół Czarnkowa
O serwisie  |   Dodaj do ulubionych  |   Ustaw jako startową  |  Czarnkow.pl  |   NetBase Czarnkôw  |  Strony WWW o Czarnkowie
Redakcja Czarnkow.INFO: 64-700 Czarnków, os. Parkowe 22U, tel./fax (067) 356-68-35, czarnkow.info@onet.pl
© Marcin Małecki Jacek Dutkiewicz 2004-2017. Wszelkie prawa zastrzeżone.