Czarnkow.INFO - Internetowy Serwis Informacyjny
    Strona główna     Urzędy     Kultura i atrakcje     W mieście     Fotogaleria
    Nowe forum     Reklama     Katalog firm     Archiwum
Dzisiaj jest: 18 października 2017, środa.  Imieniny: Hanny, Juliana, Klementyny, Łukasza, Wiktora

R E K L A M A













free counters


"ZIMNA ZOŚKA" PO RAZ SIÓDMY



W Zofiowie świętowano imieniny patronki wsi z miesięcznym opóźnieniem. Dlaczego? Z prostej przyczyny. 15 maja jest jeszcze zimno, a impreza plenerowa jaką jest "Zimna Zośka" wymaga sprzyjającej pogody. I tak było w miniony czwartek, 15 czerwca. Piękna, słoneczna aura sprzyjała imprezie, jaka organizowana jest w Zofiowie od siedmiu lat.

Głównym organizatorem "Zimnej Zośki" w Zofiowie jest Rada Sołecka z sołtys Mirosławą Mietlicką i jej mężem Henrykiem, ale oczywiście swój wkład ma również gmina Czarnków, a w tym roku również Lokalna Grupa Działania z uwagi na to, że Zofiowo realizuje projekt międzypokoleniowy w konkursie "Aktywni Mieszkańcy". Niezręcznością byłoby nie wspomnieć o licznych sponsorach, bez których udziału impreza byłaby bardziej skromna, żeby nie powiedzieć uboga. A było naprawdę świetnie.

Zaczęło się od oficjalnego powitania gości przez sołtys wsi, a następnie programu artystycznego w wykonaniu młodzieży. Były więc tańce zespołu ze świetlicy środowiskowej i cudowny śpiew w wykonaniu Zuzi Mąka i Agaty Golon. Po mieszkańcach Zofiowa mikrofon przejął Sebastian Pawlaczyk, który wystąpił z recitalem przed zofiowską publicznością. Właściwie to nie tylko przed zofiowską, bo na czwartkowy festyn przybyli również mieszkańcy okolicznych miejscowości oraz zaproszeni goście, wśród których nie zabrakło wójta gminy Czarnków Bolesława Chwarścianka, proboszcza parafii ks. Pawła Janaszkiewicza, Tadeusza Mendyka reprezentującego Ochotniczą Straż Pożarną, przedstawicieli gminy Czarnków, Rady Gminy i Rady Powiatu oraz sołtysów sąsiednich wsi. Występ Sebastiana właściwie zakończył część oficjalną i rozpoczęła się druga część, zabawowo - rozrywkowa. Przeprowadzono różnego rodzaju gry sprawnościowe, zabawy i quizy, a na licznych stoiskach można było pozbyć się gotówki kupując zabawki dla dzieci, lody oraz piękne wyroby z gliny wykonywane ręcznie w Warsztatach Terapii Zajęciowej. By zaspokoić potrzeby żołądka do dyspozycji była świetna grochówka, pajda chleba ze smalcem i tegorocznym ogórkiem, słodkie łasuchy zaś mogły delektować się świetnymi pączkami i aromatyczną kawą. Dzieci i młodzież właściwie nie opuszczały "Fabryki Radości" Marka Majczyny z Czarnkowa, bo tam w dmuchanych zamkach mogły wyładować nadmiar energii. Z kolei trochę starsi mieli okazję zobaczyć najprawdziwszą broń w postaci karabinów, a chętni sprawdzenia celności swojego oka oddać kilka strzałów do tarczy. A wszystko to za sprawą Nadnoteckiego Stowarzyszenia Strzeleckiego, które zorganizowało w Zofiowie strzelnicę i wystawę broni. Dali znać też o sobie strażacy, którzy urządzili najmłodszym doskonałą zabawę w pianie gaśniczej i fontannach wody. Oczywiście za udział w każdej z konkurencji były nagrody. I tak, na torze przeszkód najlepszymi okazali się Przemek Mąka, Maciej Czemko i Miłosz Kowalewski, w grze w Polo bezkonkurencyjni byli Norbert Mikuś, Wojtek Jessa i Ksawery Kacperski, laureatkami konkurencji "Warkocz Zosi" zostały: Maja Kurianowicz, Monika Żukowska i Agata Czerniak, a w konkursie plastycznym najlepszymi okazały się: Agata Namerła, Alicja Szwedek i Agnieszka Mikuś. Wyróżnienia natomiast przyznano Lenie Poźniak i Zosi Wojciechowskiej. Rozstrzygnięto również quiz wiedzy o Zofiowie i tu najlepszą okazała się Maja Kurianowicz, minimalnie wyprzedzając Benię Wojciechowską. Nagrody i medale zwycięzcom wręczali goście nie przejmując się faktem, że część laureatów zdążyło już "wykąpać" się w strażackiej fontannie i ręce oblepione były pianą. Jednak wszyscy czekali na gwóźdź programu, jakim był mecz piłkarski pomiędzy kobietami - "Trampki" i mężczyznami - "Kalosze" (obowiązkowe obuwie to kalosze). Oczywiście reguły meczu, jak to w zabawie, były mocno naciągane, ale przecież o niecodzienną rozrywkę chodziło a nie o wynik. Podobnie jak w latach ubiegłych liczebność drużyny żeńskiej znacznie przewyższała ilość zawodników w drużynie "Kaloszy", ale oczywiście sędzia się tego nie dopatrzył. Mecz był bardzo zacięty, bo zawodniczki atakowały drużynę przeciwną czym się dało. Dochodziło do sytuacji, że musiała nawet interweniować służba medyczna. Jednak po podaniu doustnej kroplówki w postaci złocistego płynu z etykietą na butelce znanego browaru, zawodnik szybko doszedł do pełnej kondycji. Ciekawe były też kary stosowane przez sędziego. Jednemu z zawodników unieruchomiono bandażem ręce przytwierdzając je do tułowia, za nieskoordynowane ruchy dłoni w okolicach piersi przeciwniczki. Inny "Kalosz" został usunięty z boiska, za... nadgorliwą grę. W sumie było mnóstwo śmiechu i dobrej zabawy, a oficjalny wynik meczu 3:3 był nad wyraz sprawiedliwy.

Zarówno miejscowi, jak i przybyli goście doskonale bawili się na zabawie tanecznej "pod chmurką" z zespołem "Balans", która według najnowszych doniesień trwała do białego rana. I znowu będzie o czym wspominać, bo impreza była naprawdę udana.
Marek Ambicki










Fot. Marek Ambicki

Tak było w zeszłym roku
O serwisie  |   Dodaj do ulubionych  |   Ustaw jako startową  |  Czarnkow.pl  |   NetBase Czarnkôw  |  Strony WWW o Czarnkowie
Redakcja Czarnkow.INFO: 64-700 Czarnków, os. Parkowe 22U, tel./fax (067) 356-68-35, czarnkow.info@onet.pl
© Marcin Małecki Jacek Dutkiewicz 2004-2017. Wszelkie prawa zastrzeżone.