Czarnkow.INFO - Internetowy Serwis Informacyjny
    Strona główna     Urzędy     Kultura i atrakcje     W mieście     Fotogaleria
    Nowe forum     Reklama     Katalog firm     Archiwum
Dzisiaj jest: 26 września 2018, środa.  Imieniny: Cypriana, Damiana, Delfiny, Justyny, Łucji

R E K L A M A















free counters


KRÓLEWSKIM SZLAKIEM



Po kolejnym, trzynastym roku naszych spotkań, upływających w atmosferze muzealnych eksponatów, nadszedł czas zaczerpnięcia świeżego, wycieczkowego powietrza. W trakcie burzliwych dyskusji członkowie Towarzystwa Miłośników Historii Czarnkowa wybrali dobrze znany kierunek Krakowa, Zakopanego i Wieliczki.

Większość miłośników odwiedziła te strony w czasach szkolnych czy podczas zakładowych wycieczek, więc dla wielu była to podróż sentymentalna. O tym wyborze przesądziła zaskakująco duża sieć powiązań Czarnkowa z dawną stolicą Polski. Mosiężny Janko z Czarnkowa mozolnie piszący kronikę na Placu Wolności, tak bardzo był przywiązany do ostatniego z dynastii Piastów, Kazimierza Wielkiego, że po jego śmierci, by nie dopuścić do koronacji Ludwika Andegaweńskiego, skradł i ukrył insygnia królewskie. Czynem tym nie zmienił losów korony, która poprzez małżeństwo Jadwigi przeszła w ręce Jagiellonów. Z kolei Zygmuntowi Staremu i jego synowi Zygmuntowi Augustowi służył na Wawelu Stanisław Czarnkowski, referendarz koronny. Kolejnym, wybitnym przedstawicielem naszej Ziemi na dworze Stefana Batorego był Prymas Polski Wawrzyniec Gembicki. W podróż wyruszyliśmy rankiem czternastego czerwca, autobusem Radka Geremka, bez zbytniej przesady arcymistrza kierownicy, który pokonywał czasoprzestrzeń z zawsze dozwoloną prędkością światła. Okoliczności przyrody postanowiły tym razem współpracować z naszymi oczekiwaniami i pogoda dostosowała się do wymagań długiej, bo aż czterodniowej wycieczki. W radosnej atmosferze bardzo licznej grupy miłośników dotarliśmy do Częstochowy. Dobrym pomysłem było wynajęcie przewodnika po klasztorze. Przybliżył naszej grupie historię Jasnej Góry, szczególnie zawiłe dzieje ikony Matki Boskiej z głównego ołtarza i pochodzenie drogocennych dzieł sztuki z kościelnego skarbca. Dowiedzieliśmy się również o zaskakujących talentach artystycznych patrona głównej ulicy Czarnkowa Tadeusza Kościuszki. Przywódca zbrojnego powstania przeciw zaborcom pięknie rysował i tworzył z kości słoniowej miniaturowe kapliczki, które podarował klasztorowi jako wota dziękczynne. Dalsza droga wiodła przez Zawiercie, w którym odkryliśmy już odkryte źródła Warty, nie większe od leśnych strumyczków. Przy miejscowym stadionie rozpaliliśmy węgiel na grillu, a biesiadę zakończyliśmy rogalikami domowej roboty. W czasie podróży do Zakopanego uwagę przykuwał wielki rozmach w budowie wiaduktów spinających mijane wzgórza, które w niedalekiej przyszłości odciążą zatłoczoną zakopiankę. Właściciel pensjonatu "Alina’ na Olczy zaoferował wygodne trzyosobowe pokoje i bardzo dobre wyżywienie za niewygórowane pieniądze, a na koniec dostawę oscypków i śliwowicy. Tatry są zawsze wspaniałe i przy sprzyjającej pogodzie podziwialiśmy piękne widoki w dolinie Kościeliskiej i z Gubałówki. Po południu tego dnia wyruszyliśmy w kierunku Czorsztyna na zaplanowany spływ Dunajcem. Za Nowym Targiem w Dębnie znajduje się trzynastowieczny, drewniany kościółek, przepięknej urody, wpisany na listę UNESCO, gdzie kręcono scenę ślubu Janosika i Maryny. Jednak spływ Dunajcem przebił wszystko. Cudowne widoki przełomu pootwierały nam buzie z zachwytu, a opowieści z mchu i paproci kapitana jednostki śródlądowej rozbawiły do łez całe towarzystwo. Po kolejnej nocy spędzonej na Olczy wyruszyliśmy do Wieliczki. Przewodniczka z dużym znawstwem tematu przedstawiła historię kopalni, wszystkie etapy rozwoju i zmiany wprowadzone w czasach współczesnych. W tym dniu harmonogram zwiedzania, zaplanowany z dużym nakładem pracy przez Basię Gurynowicz, był bardzo napięty i z lekkim opóźnieniem pognaliśmy wprost na Wawel. Dawna siedziba królów Polski wywołuje niezmienną dumę i podziw swą potęgą przypominającą znaczenie naszego kraju w historii Europy. Ostatnią sobotnią noc spędziliśmy w hotelu na ulicy Szewskiej, dosłownie rzut kamieniem od Sukiennic. Ciepły wieczór i atrakcyjne występy artystyczne zgromadziły na rynku tłumy krakowian i jeszcze większe rzesze turystów wszelkich nacji, gdzie językiem dominującym był angielski. Przepiękne białe dorożki, powożone przez wspaniałe dziewczyny (tak, tak dziewczyny, bo przynoszą szczęście) obwoziły bardziej bogatych w scenerii rzęsiście oświetlonego rynku z wieżami kościoła Mariackiego w tle. Zwiedzanie cmentarza Rakowickiego, kościoła na skałce i dzielnicy Krakowa Kazimierz, było przewidziane na niedzielne przedpołudnie. Na wspomnianej nekropolii widzieliśmy dziesiątki nagrobków z nazwiskami wybitnych ludzi zasłużonych dla kultury Polski. Kazimierz skupiał cała społeczność żydowską, która nie przetrwała hitlerowskiego pogromu drugiej wojny światowej. Pozostały tylko malownicze uliczki, synagoga i cmentarz przypominające dawną, tętniącą życiem dzielnice starego Krakowa. Podczas zwiedzania mężczyn obowiązywały nakrycia głowy rozdawane przez przewodnika, które to pobudziły nasze koleżanki do wzmożonej aktywności fotograficznej zwieńczonej zbiorem ciekawych zdjęć. Spacer po nadwiślańskich bulwarach zakończył pobyt w Krakowie. W drodze powrotnej zahaczyliśmy o Ojcowski Park Narodowy ze słynną Maczugą Herkulesa i zamkiem na Pieskowej Skale. Jak zwykle, co dobre szybko się kończy, ale pozostały miłe wspomnienia i około "pół miliona" fotografii. Pomoc w realizacji tej niesamowitej podróży zawdzięczamy przede wszystkim Miejskiemu Centrum Kultury, Nadleśnictwu Sarbia, Bankowi Spółdzielczemu i ludziom dobrej woli Hannie Gołaś, Małgorzacie Janysce i Jackowi Klimaszewskiemu za co serdecznie dziękujemy. Jeszcze słowo o następnych spotkaniach miłośników historii Czarnkowa. Gościła u nas wnuczka Stanisława Grupińskiego, przedwojennego działacza społecznego, który podczas Powstania Wielkopolskiego był inicjatorem wszelkich działań w walce o niepodległość naszej Ziemi. Jego postać zaistniała w filmie o powstaniu na terenie Czarnkowa Na kolejnych spotkaniach chcemy zapoznać się z dziejami innych rodów związanych z miastem. Zapraszamy serdecznie.
Piotr Szlanga

O serwisie  |   Dodaj do ulubionych  |   Ustaw jako startową  |  Czarnkow.pl  |   NetBase Czarnkôw  |  Strony WWW o Czarnkowie
Redakcja Czarnkow.INFO: 64-700 Czarnków, os. Parkowe 22U, tel./fax (067) 356-68-35, czarnkow.info@onet.pl
© Marcin Małecki Jacek Dutkiewicz 2004-2018. Wszelkie prawa zastrzeżone.