Czarnkow.INFO - Internetowy Serwis Informacyjny
    Strona główna     Urzędy     Kultura i atrakcje     W mieście     Archiwum
Dzisiaj jest: 9 sierpnia 2026, niedziela.  Imieniny: Ireny, Jana, Juliana, Klary, Romana, Romualda



free counters


"PŁACZ PIEKŁA"



Młode osoby poznają swoje talenty, pasje i szukają właściwej drogi, by wyrazić emocje, spojrzenie na świat. Są różne formy ekspresji, a jedną z nich z pewnością jest pisanie. Zapraszamy do rozmowy z siedemnastoletnią Kingą Maturlak, autorką swojej pierwszej książki "Płacz piekła". Zapytamy o inspiracje, proces twórczy, towarzyszące emocje przed literackim debiutem. Spróbujemy także, dowiedzieć się czegoś o autorce i o świecie, gdzie w piekle pojawiają się łzy.

Na początek gratulacje, bo Twój literacki debiut jest bardzo interesującym i miłym wydarzeniem. Skąd pomysł na taką formę ekspresji?

- Dziękuję. Pomysł na książkę wziął się z potrzeby opowiedzenia historii o emocjach, które często trudno nazwać - o stracie, tęsknocie, wewnętrznej sile, ale też pokusie mroku, która może tkwić w każdym z nas. Chciałam pokazać, że nawet w pozornie zwyczajnym życiu może pojawić się coś, co wywraca wszystko do góry nogami i zmusza do zmierzenia się z własnymi granicami. Pisanie było dla mnie formą ekspresji, w której mogłam połączyć emocje z wyobraźnią - trochę jak tworzenie filmu w głowie, tylko za pomocą słów. Myślę, że ta historia powstała z ciekawości, jak daleko można się posunąć w imię miłości i jak bardzo przeszłość potrafi wpływać na nasze wybory.

Kim jest Kinga Maturlak? Gdzie mieszkasz, gdzie dorastałaś, czym się zajmujesz, jakie masz pasje, zainteresowania?

- Na co dzień mieszkam we wsi Stajkowo w gminie Lubasz, z którą jestem bardzo związana. Zajmuję działaniami literackimi, które łączę z pracą w gastronomii. Nie jest to łatwa fuzja, ale daje mi ogromną satysfakcję. W wolnych chwilach sięgam po książki, uprawiam sport - szczególnie lubię siłownię i bieganie. Kocham muzykę, filmy, zwierzęta oraz czas spędzony z rodziną, który jest dla mnie najcenniejszy.

Jak wygląda proces tworzenia książki?

- Pisanie książki w młodym wieku to coś wyjątkowego. Dla mnie cały proces był ogromnym wyzwaniem, ale też piękną przygodą. "Płacz piekła" powstawał etapami - najpierw z potrzeby przelania emocji na papier, później z coraz większym zaangażowaniem i świadomością, że chcę stworzyć coś, co poruszy innych. Pisanie zajęło mi kilka miesięcy, choć nie zawsze było łatwo pogodzić to z pracą i codziennymi obowiązkami. Były momenty zwątpienia, braku czasu czy inspiracji, ale też chwile ogromnej satysfakcji, gdy historia zaczynała nabierać kształtu. Jednak największym wyzwaniem okazał się etap po napisaniu książki - poprawki, redakcja, dopracowywanie szczegółów i próby, by wszystko wyglądało dokładnie tak, jak sobie wymarzyłam. To uczy pokory, cierpliwości i pokazuje, że spełnianie marzeń wymaga odwagi, ale też konsekwencji.

Jakie są twoje ulubione książki, autorzy? Czy dużo czytasz?

- Czytam naprawdę dużo - uważam, że książki rozwijają wyobraźnię i pozwalają spojrzeć na świat z innej perspektywy. Sięgam po bardzo różne gatunki w zależności od nastroju. Lubię powieści z emocjami, tajemnicą i odrobiną mroku, ale też te, które poruszają temat miłości, przyjaźni i wewnętrznej walki człowieka. Wśród moich ulubionych autorów są m. in. Colleen Hoover, Katarzyna Barlińska oraz Becca Fitzpatric - każdy z nich w inny sposób inspiruje mnie do pisania. Cenię ich za umiejętność budowania napięcia, prawdziwe emocje i to, że potrafią sprawić, iż czytelnik naprawdę przeżywa historię razem z bohaterami. Książki to dla mnie nie tylko forma odpoczynku, ale też źródło pomysłów i motywacji do tworzenia własnych historii.

"Płacz piekła" to tytuł, który zachęca do refleksji. Skąd pomysł, czy były inne koncepcje? Co zadecydowało o tym tytule?

- Tytuł "Płacz piekła" pojawił się dość wcześnie i od razu wydał mi się wyjątkowo trafny. Chciałam, żeby oddawał emocje, które towarzyszą bohaterce - jej wewnętrzny ból, zmagania z przeszłością i konsekwencje wyborów, jakie musi podjąć. "Piekło" w tytule nie oznacza jedynie czegoś złego czy mrocznego, ale symbolizuje wewnętrzną walkę człowieka z samym sobą, z własnymi demonami i lękami. Rozważałam kilka innych tytułów, ale żaden nie oddawał tak dobrze istoty historii. "Płacz piekła" łączy w sobie emocję, cierpienie i nadzieję - pokazuje, że nawet w największym mroku można usłyszeć cichy głos człowieczeństwa. Myślę, że to właśnie dlatego ten tytuł został ze mną do końca i stał się nieodłączną częścią książki.

No właśnie o czym jest ta książka, czego mogą się spodziewać czytelnicy?

- "Płacz piekła" to powieść obyczajowo - psychologiczna z elementami romansu i mroku. Opowiada historię Melisy Wilson - młodej dziewczyny, która mimo spokojnego życia i wsparcia bliskich nosi w sobie ogromną tęsknotę za zmarłą matką. Jej świat zaczyna się rozpadać, gdy w jej życiu pojawia się tajemniczy, niebezpieczny mężczyzna. Od tego momentu Melisa zostaje wciągnięta w sieć sekretów, ryzyka i emocji, które wystawią jej serce i sumienie na ciężką próbę. To opowieść o miłości, zaufaniu, wewnętrznej sile, ale też zdradzie i wyborach, które potrafią zmienić człowieka. Czytelnicy mogą spodziewać się historii pełnej napięcia, emocji i nieoczywistych zwrotów akcji - takiej, która momentami poruszy, a momentami zmusi do refleksji nad tym, jak cienka jest granica między dobrem a złem.

Jakie masz plany na przyszłość, zawodowe, literackie?

- Na przyszłość mam wiele planów, zarówno zawodowych, jak i literackich. Przede wszystkim chcę dalej rozwijać się jako pisarka - mam już pomysły na kolejne historie, które chciałabym opowiedzieć i marzę, aby dotrzeć do coraz szerszego grona czytelników. Równocześnie zależy mi na tym, by móc godzić pisanie z codzienną pracą, która uczy mnie dyscypliny i pozwala zdobywać nowe doświadczenia. Mam nadzieję, że mój debiut "Płacz piekła" to dopiero początek, a przede mną jeszcze wiele literackich wyzwań i satysfakcji.

Jak sądzisz, jakie emocje, przemyślenia pojawią się u czytelników po przeczytaniu?

- Myślę, że "Płacz piekła" wywoła u czytelników mieszankę emocji - od wzruszenia i tęsknoty, przez napięcie i niepewność, aż po refleksję nad wyborem między światłem a ciemnością. To historia, która pokazuje, jak skomplikowane i niejednoznaczne bywają ludzkie uczucia oraz jak trudne decyzje wpływają na naszą tożsamość. Mam nadzieję, że czytelnicy poczują więź z bohaterką, będą się z nią utożsamiać i może nawet odnajdą w niej cząstkę siebie. Chciałabym, aby po lekturze pozostali z pytaniami o to, co jest dla nich naprawdę ważne i czy są gotowi stawić czoła swoim własnym "Płaczom piekła".

Kiedy książka pojawi się na rynku i jak można ją nabyć?

- Książka jest w trakcie druku i zapewne pojawi się pod koniec grudnia, a dostępna będzie przez stronę internetową. Zapraszam na moje spotkanie, które odbędzie się 30 października 2025 roku o godzinie 17.30 w sali wiejskiej przy Domu Strażaka w Lubaszu. Mam nadzieję, że wówczas będę mogła podać więcej szczegółów.

Jeszcze raz przyjmij gratulacje i powodzenia w realizacji planów, a miłośników czytania zachęcamy do udziału w spotkaniu i sprawdzeniu czy w piekle mogą pojawić się łzy.
Szymon Szwed
GOK w Lubaszu

O serwisie  |   Dodaj do ulubionych  |   Ustaw jako startową  |   Miasto Czarnków  |   Miejskie Centrum Kultury
Redakcja Czarnkow.INFO: 64-700 Czarnków, os. Parkowe 21/37, tel/fax 600 545 261, czarnkow.info@onet.pl
© Marcin Małecki Jacek Dutkiewicz 2004-2026. Wszelkie prawa zastrzeżone.