Czarnkow.INFO - Internetowy Serwis Informacyjny
    Strona główna     Urzędy     Kultura i atrakcje     W mieście     Fotogaleria
    Nowe forum     Reklama     Katalog firm     Archiwum
Dzisiaj jest: 20 października 2017, piątek.  Imieniny: Anastazego, Edyty, Ireny, Witalisa, Wojciecha

R E K L A M A













free counters


PLENEROWA LEKCJA HISTORII



W sobotę, 5 listopada, na cmentarzu parafialnym w Czarnkowie odbyła się bardzo wzniosła uroczystość. Odsłonięto bowiem pamiątkowy pomnik Stanisława Grupińskiego, wiceburmistrza Czarnkowa w latach międzywojennych, Honorowego Obywatela Miasta Czarnkowa, powstańca wielkopolskiego, społecznika i patrioty Ziemi Czarnkowskiej.

W uroczystym odsłonięciu pomnika wzięli udział przybyli z całego kraju członkowie rodziny Stanisława Grupińskiego, przedstawiciele władz samorządowych Czarnkowa z burmistrzem Franciszkiem Strugałą i przewodniczącym Rady Miasta Andrzejem Tadlą, przedstawiciele Policji z Komendantem Powiatowym Piotrem Ryżkiem i jego zastępcą Adamem Filipem, poczet sztandarowy z delegacją Czarnkowskiego Bractwa Strzeleckiego oraz chór "Harmonia" z dyrygentem Michałem Górznym. Uroczystość prowadził wnuk Stanisława Grupińskiego Zbigniew Donat, a bardzo osobiste wspomnienie o swoim dziadku przeczytał drugi wnuk Sławomir Grupiński, który zacytował słowa C.K. Norwida: "Ojczyzna to Ziemia i groby, a narody tracące pamięć, tracą życie". Wyjaśnił też: "Skąd powstał pomysł, by w nagrobnym kamieniu na mogile naszego dziadka wyryć kawałek historii Czarnkowa, historii, której i on był twórcą, historii, której nikt tutaj nie będzie zmieniał, historii, która przez wiele lat będzie skłaniała przechodniów do zastanowienia, czy są ludzie i czyny, o których warto pamiętać". Kończąc swe wspomnienia Sławomir Grupiński zacytował wiersz Marii Konopnickiej:
Proście wy Boga o takie mogiły,
które łez nie chcą, ni skarg, ni żałości,
lecz dają sercom moc czynu, zdrój siły
na dzień przyszłości
.
Z kolei burmistrz Czarnkowa Franciszek Strugała w swoim wystąpieniu przedstawił sylwetkę Stanisława Grupińskiego oraz fakty historyczne, o których niewielu mieszkańców Czarnkowa słyszało: "Rodzina Grupińskich, zamieszkiwała w Czarnkowie już w wieku XIX. Urodzony w 1880r Stanisław, kontynuował rzemieślniczo - kupieckie tradycje rodziny. Prowadził sklep z artykułami żelaznymi oraz sprzętami gospodarstwa domowego, także wyrobami ze szkła i porcelany. Interesy handlowe powodowały, że udzielał się w branżowych organizacjach między innymi w Towarzystwie Kupców Żelaznych, a także w powstałym w 1910 r. Towarzystwie Kupców w Czarnkowie, których zadania koncentrowały się we wzmacnianiu pozycji ekonomiczno - społecznej swoich członków. Ustabilizowane w miarę życie, zakłóciły wydarzenia związane z działaniami I wojny światowej, a w zasadzie końcowej jej fazy, gdy klęska militarna Niemiec była już przesądzona. W społeczeństwie polskim odżyły nadzieje na wskrzeszenie utraconej w wyniku rozbiorów Ojczyzny. Gdy 10 listopada 1918 r. powrócił do Polski Józef Piłsudski i następnego dnia przejął pełnię władz wojskowych, los Wielkopolski był wtedy jeszcze niewiadomy. Punkty układów międzynarodowych pomijające sprawę wycofania się Niemców z terenów zajętych jeszcze przed wybuchem wojny budziły zrozumiałe zaniepokojenie i rozgoryczenie. W tej sytuacji działacze niepodległościowi postanowili zwołać do Poznania sejm prowincjonalny dzielnicowy, na który mieli zjechać delegaci ze wszystkich ziem zaboru pruskiego. Odezwę programową ogłosił 14 listopada komisariat Naczelnej Rady Ludowej. Na sejm, który obradował 3-5 grudnia 1918 r. udała się i 8 osobowa reprezentacja powiatu czarnkowskiego. Delegaci pośród których znaleźli się Włodzimierz Raczyński ze Stajkowa, Stanisław Grupiński i Ignacy Michalak z Czarnkowa, wyłonieni zostali w przeprowadzonych w II połowie listopada wyborach. Wybory te poprzedzone były już zmianami we władzach miejskich Czarnkowa. 12 listopada na odbywającym się zebraniu działaczy powstałego w październiku Komitetu Obywatelskiego zalecono rodakom stawienie się na zebranie zwołane przez Niemców na następny dzień w celu wybrania Rady Robotniczej i Żołnierskiej. Na wspólnym posiedzeniu ustalono że Rada będzie składać się z 12 osób, 6 Polaków i 6 Niemców. Podział ten przeforsował Grupiński i jego też wybrano na przewodniczącego Rady, zaś funkcję sekretarza powierzono Antoniemu Lesińskiemu. Dwa dni później delegacja Rady pod przewodnictwem Grupińskiego wymogła na Landracie i burmistrzu uznanie Rady jako swojej władzy przełożonej, a 17 listopada także Wydział Powiatowy uznał Radę za najwyższą władzę w powiecie. Jednocześnie przeforsowano wniosek Grupińskiego i ks. Świnarskiego o równouprawnieniu języka polskiego z językiem niemieckim w życiu publicznym i szkolnictwie. W międzyczasie powstała Polska Powiatowa Rada Ludowa, której przewodniczącym został Bolesław Paliszewski, wiceprzewodniczącym ks. Świnarski a członkiem Stanisław Grupiński. Oni też weszli w skład Wydziału Wykonawczego Rady. Rada ta podlegała Naczelnej Radzie Ludowej w Poznaniu. W początku grudnia Grupiński wziął udział we wspomnianym sejmie dzielnicowym. Delegaci opowiedzieli się za przyłączeniem do Polski, ale na mocy konferencji pokojowej. Obrady sejmowe były wielką manifestacją uczuć patriotycznych mieszkańców Poznania. Nastroje te utrzymywały się i w następnych dniach, znajdując swoje apogeum z chwilą przyjazdu Ignacego Paderewskiego. Urządzona z tej okazji manifestacja przerodziła się w powstanie, które wybuchło w Poznaniu 28 grudnia 1918r. Jeszcze tego samego dnia w Pile, na poufnym zebraniu przedstawicieli polskich rad ludowych okręgu nadnoteckiego, w którym uczestniczył Grupiński obok Raczyńskiego i Orłowskiego, zapadła decyzja o podjęciu walki zbrojnej i w okręgu nadnoteckim. Na dowódcę sił zbrojnych Zachodnio - Północnego Okręgu Wojskowego wyznaczono podporucznika Orłowskiego. Ustalono także, że należy wybrać mężów zaufania, którzy przeprowadzą ewidencję mężczyzn zdolnych do broni aby uformować z nich oddziały powstańcze. 3 stycznia 1919 r. w Czarnkowie, odbyło się ścisłe tajne zebranie Powiatowej Rady Ludowej. Informacje o uchwałach podjętych w Pile, przyjęto entuzjastycznie. Zgromadzona do tego czasu broń, pozwalała uzbroić tylko jedną kompanię. Wysłano więc Orłowskiego do Poznania aby w Naczelnym Dowództwie zabiegał o uzyskanie broni dla co najmniej 1000 osób. Na spotkaniu Rady Robotniczo - Żołnierskiej 4 stycznia, Grupiński odczytał fikcyjny telegram z Poznania zapowiadający nadciąganie w kierunku Czarnkowa 30 tysięcznej armii powstańczej. Wiadomość ta do tego stopnia załamała Niemców, że wyrazili gotowość złożenia broni i opuszczenia miasta pod warunkiem zapewnienia bezpieczeństwa żołnierzom i zgody na natychmiastowy wyjazd. Polacy przyjęli proponowany układ i Niemcy z 4/5 stycznia, opuścili miasto. Po tych wydarzeniach powiatowa Rada Ludowa zebrała sie w biurze polskiej spółdzielni "Rolnik". Obok, w sali Łaszewskiego zebrali się powstańcy, głównie członkowie "Sokoła", których wcześniej zwołał Grupiński. Większość członków Rady była przeciwna wybuchowi powstania. Za podjęciem walki opowiadał się Grupiński i młodzież. Powstańcy otoczyli wiec biuro "Rolnika" i zmusili Radę do podjęcia decyzji o przejęciu władzy. W tej sytuacji Rada wyraziła zgodę na zbrojne zajęcie miasta, mianowała też Raczyńskiego starostą powiatowym, Antoniego Lesińskiego burmistrzem, a Grupińskiego komendantem Straży Bezpieczeństwa. Rano, około godz. 7.00 powstańcy pod dowództwem Stanisława Putza, zajęli dworzec, także pocztę i inne ważniejsze urzędy. Reprezentacja Rady Ludowej zmusiła do ustąpienia z urzędu landrata Raschinga i burmistrza Klatta. 6 stycznia, gdy nadeszła z Poznania uzyskana przez Orłowskiego większa ilość broni przystąpiono do formowania polskich oddziałów przy ogromnym entuzjazmie społeczności Czarnkowa. Odziały te prowadzone przez naczelnika "Sokoła" Putza przemaszerowały przez udekorowane biało-czerwonymi flagami miasto. Na zakończenie pochodu Grupiński odczytał manifest Rady Ludowej z 5 stycznia, informujący o przejęciu przez Polaków władzy w Czarnkowie. 8 stycznia 1919 r., Niemcy wykorzystując wymarsz głównych sił powstańczych, które ruszyły z pomocą Chodzieży, próbowali odbić miasto. W toczonych tego dnia walkach śmierć poniosło 12 powstańców, a 4 z oddziału czarnkowskiego poległo pod Chodzieżą. Po 8 stycznia miasto pozostało już w rękach polskich. Niemcy zaakceptowali tę sytuację jako stan tymczasowy do czasu rozstrzygnięcia przez konferencję pokojową. Z inicjatywy hr. Hochberga doszło do dwustronnego spotkania w tzw. Czerwonym Domku. Stronę polską reprezentował wówczas Orłowski, Paliszewski, Janiszewski i Grupiński. Strony zobowiązały się do wstrzymania wszelkich walk zaczepnych. Umowy tej nie zaakceptowało dowództwo niemieckiego garnizonu wojskowego w Pile i nakazało Polakom opuszczenie wszystkich urzędów, co z kolei wywołało oburzenie Polaków. W następnym okresie terenem walk i potyczek, stały się mniej lub bardziej odległe od miasta miejscowości. Sam Czarnków, zaatakowany został ponownie 9 lutego lecz utrzymał się w rękach polskich. Sytuację ustabilizował zawarty 16 lutego rozejm w Trewirze, a następnie traktat wersalski. Pierwszym ważnym aktem politycznym popowstaniowym były wybory do Rady Miejskiej przeprowadzone 23 marca 1919 r. W 18 osobowej Radzie, zasiadło 9 Polaków i 9 Niemców. W składzie powstałego10 kwietnia Klubu Polskiego znalazł się między innymi Stanisław Grupiński. On też głosami polskimi mianowany został przewodniczącym Rady, a funkcję wiceprzewodniczącego powierzono Niemcowi. W następnych wyborach 1921r, w składzie Rady znalazło się już 12 Polaków, a w wyborach 1925 i 1933 Niemcy nie mieli już swoich przedstawicieli w Radzie Miejskiej. 12 czerwca 1919r w wyborach do Magistratu wybrano burmistrzem Antoniego Lesińskiego, a jako jego zastępcę Władysława Pilawskiego. 31 marca 1920 r. pierwszy polski burmistrz złożył urząd, a Rada Miejska rozpisała konkurs na to stanowisko. Obowiązki burmistrza od 1 kwietnia do 30 września 1921 r., pełnił dotychczasowy zastępca Władysław Pilawski. 1 września 1921r burmistrzem na okres 12 lat wybrano sekretarza miejskiego z Chodzieży Stanisława Cieplucha. Wojewoda poznański nie zatwierdził jednak tego wyboru i postanowiono wówczas wybrać Ciepluchę burmistrzem komisarycznym. Piastował ten urząd do wybuchu II wojny światowej. Po rezygnacji Władysława Pilawskiego, wiceburmistrzem został Stanisław Grupiński. Wskutek kryzysu wewnętrznego magistratu 15 września 1938 r. złożył rezygnacje z urzędu, jednak Wydział Powiatowy uwzględniając rezolucję Rady nie przyjął tej rezygnacji i Grupiński pozostał wiceburmistrzem do wybuchu wojny w 1939 r. Oprócz piastowania funkcji w magistracie, aktywnie działał na gruncie społecznym jako członek rzeczywisty i honorowy wielu organizacji. Wyróżnił się jako I Starszy Bractwa Strzeleckiego reaktywowanego 2 maja 1920 r. To właśnie on przygotował i przewodniczył uroczystości 275 lecia bractwa. Przypadająca na rok 1923 r. uroczystość, zorganizowana została z ogromnym rozmachem. Obecni byli przedstawiciele władz z wojewodą poznańskim na czele, członkowie różnych organizacji i towarzystw oraz 22 bractwa strzeleckie. Podczas uroczystości bractwo w osobie Grupińskiego udekorowane zostało krzyżem srebrnym pamiątkowym z napisem "Salus Republica suprema lex" - "Dobro Ojczyzny największym prawem". Od stycznia 1909r do 9 grudnia 1937 r. Grupiński był prezesem koła śpiewaczego "Harmonia". Udzielał się również w Towarzystwie Gimnastycznym "Sokół" oraz Towarzystwie Powstańców i Wojaków. Jego działalność w lokalnym środowisku nagrodzona została 14 września 1932 r., przyznaniem mu tytułu Honorowego Obywatela miasta Czarnkowa. Odznaczony był również odznaczeniami państwowymi Srebrnym Krzyżem Zasługi i Medalem Niepodległości. Zawodowo Stanisław Grupiński związany był z kupiectwem. W II połowie 1934 r., odbyły się wybory do Izby Przemysłowo Handlowej. 23 października z listy Związku Towarzystw Kupieckich w Poznaniu wybrano 10 radców Izby. Jednym z nich był Stanisław Grupiński. Stanowisko radcy przylgnęło do Grupińskiego i tytułowany był tak nawet przy okazjach nie mających nic wspólnego z działaniami Izby. Z chwilą wybuchu II wojny światowej przeniósł się wraz z najbliższą rodziną do Warszawy. Tam też pozostawał w okresie okupacji. Po wyzwoleniu powrócił do Czarnkowa i tu zmarł 25 grudnia 1947 r., co zostało udokumentowane w obszernym materiale pt. "Wielki syn Ziemi Czarnkowskiej nie żyje" zamieszczonym w Głosie Wielkopolskim w dniu 29 grudnia 1947".

Krótkie refleksje dotyczące Stanisława Grupińskiego przedstawili również: komendant Powiatowej Komendy Policji w Czarnkowie Piotr Ryżek, przedstawicielka Bractwa Kurkowego Helena Przychodniak i dyrygent chóru "Harmonia" Michał Górzny. Powoli zbliżał się czas na najważniejszy moment uroczystości, odsłonięcie pomnika. Zanim jednak do tego doszło, proboszcz parafii pw. Jezusa Chrystusa Najwyższego Kapłana ks. Paweł Morasz poświęcił pomnik i wyraził nadzieję, że będzie to miejsce przypominające każdemu przechodniowi o ludziach sercem i duszą oddanych Ziemi Czarnkowskiej. Tradycyjnego przecięcia wstęgi na pomniku, dokonali najmłodsi przedstawiciele rodu Grupińskich (piąte pokolenie): Stanisław, Maksymilian i Franciszek Grupińscy, a końcowym akcentem sobotniej uroczystości było złożenie wiązanek kwiatów pod tablicą przez delegacje i odśpiewanie hymnu państwowego przez chór "Harmonia".

Sobotnia uroczystość w Czarnkowie doskonale wpisuje się w obchodzone 11 listopada Narodowe Święto Niepodległości. To właśnie o takich ludziach jak Stanisław Grupiński powinniśmy pamiętać w tym dniu. Oni bowiem przyczynili się do tego, że dziś mamy szczęście żyć w wolnym kraju i posługiwać się ojczystym językiem. Nie zapomnijmy o tym i podczas wizyty na cmentarzach, zapalmy świeczki w miejscach ich wiecznego spoczynku.
Marek Ambicki









Fot. Marek Ambicki
O serwisie  |   Dodaj do ulubionych  |   Ustaw jako startową  |  Czarnkow.pl  |   NetBase Czarnkôw  |  Strony WWW o Czarnkowie
Redakcja Czarnkow.INFO: 64-700 Czarnków, os. Parkowe 22U, tel./fax (067) 356-68-35, czarnkow.info@onet.pl
© Marcin Małecki Jacek Dutkiewicz 2004-2017. Wszelkie prawa zastrzeżone.