Czarnkow.INFO - Internetowy Serwis Informacyjny
    Strona główna     Urzędy     Kultura i atrakcje     W mieście     Fotogaleria
    Nowe forum     Reklama     Katalog firm     Archiwum
Dzisiaj jest: 26 listopada 2020, czwartek.  Imieniny: Delfiny, Konrada, Leonarda, Lesława

R E K L A M A













free counters


CZARNKÓW POŻEGNAŁ HONOROWEGO OBYWATELA



W poniedziałek, 9 listopada, miasto obiegła wstrząsająca wiadomość - Michał Górzny nie żyje. Człowiek rozpoznawalny przez wszystkich. Honorowy Obywatel Miasta, muzyk, dyrygent, pedagog i przyjaciel wielu osób. Pozostanie po nim pustka, którą trudno będzie wypełnić. Pozostanie jednak też pamięć, niepoliczalna ilość dobra oraz ciepła i serdeczności, którą obdarzał na swojej drodze wszystkich napotkanych ludzi.

Pogrzeb odbył się w sobotę, 14 listopada, na cmentarzu komunalnym. Michała Górznego żegnała rodzina oraz wielu mieszkańców miasta. Obecni byli przyjaciele, uczniowie, współpracownicy oraz przedstawiciele licznych instytucji. Obszerną notę biograficzną przygotował obecny dyrektor Szkoły Podstawowej nr 1 w Czarnkowie, wcześniej uczeń, a także przyjaciel zmarłego - Krzysztof Maćkowiak.

Edukacja
W 1961 roku ukończył Szkołę Podstawową nr 1 w Czarnkowie. Następnie uczęszczał do Liceum Pedagogicznego w Trzciance i w roku 1966 uzyskał świadectwo dojrzałości. W 1970 roku ukończył Studium Nauczycielskie w Poznaniu na Wydziale Zaocznym dla Pracujących, zdał egzamin dyplomowy na kierunku wychowanie muzyczne. W roku 1983 uzyskał tytuł magistra wychowania muzycznego po odbyciu Studiów Zaocznych w Wyższej Szkole Pedagogicznej w Bydgoszczy. Swoje kwalifikacje zawodowe podnosił uczestnicząc w kursach i szkoleniach organizowanych przez Instytut Kształcenia Nauczycieli w Poznaniu, Wydział Kultury i Sztuki Urzędu Wojewódzkiego w Poznaniu czy Wojewódzki Ośrodek Metodyczny w Pile.

Praca zawodowa
W 1966 roku rozpoczął pracę na stanowisku nauczyciela wychowania muzycznego w Szkole Podstawowej nr 2 w Czarnkowie. Następnie, od 1 września 1974 roku, przeniósł się do Szkoły Podstawowej nr 1 w Czarnkowie, gdzie pracował do 2005 roku, też na stanowisku nauczyciela wychowania muzycznego. W roku 1974 założył i prowadził dla swoich uczniów dziecięcy zespół piosenki i tańca "Skowronki", nadając mu nowoczesną widowiskową formę. W skład zespołu wchodziło około 30 uczniów kl. IV - VIII. "Skowronki" były zespołem innowacyjnym, jako pierwsi wprowadzili playbacki, w swoich aranżacjach stosowali np. sztuczny śnieg jako efekt świetlny czy ultrafiolet, co na ówczesne czasy było niezwykłe. Występy odbywały się na wszelkich miejskich uroczystościach w amfiteatrze i sali widowiskowej. Zespół pod kierownictwem Michała Górznego zajmował się przygotowywaniem musicali tj. śpiewu, tańca, scenek rodzajowych na określony temat np. "Po to zginęli tamci, abyśmy mogli żyć", "W Pile przejazdem", "Kalendarz w oczach dziecka, czyli cztery pory roku", "Mały człowiek" "O szkole rzecz". W przygotowaniu występów zespołu wykorzystywano utwory muzyczne Michała Górznego. Zespół "Skowronki" był wielokrotnie nagradzany w Rejonowych Eliminacjach Zespołów Artystycznych, pięciokrotnie uzyskiwał I miejsce, co spowodowało, iż otrzymał Złoty Laur i został Zespołem Reprezentacyjnym Województwa Pilskiego, był laureatem Ogólnopolskich Konfrontacji Zespołów Tanecznych Konin ’79, a na Wojewódzkim Przeglądzie Zespołów Tanecznych Piła 91 otrzymał Srebrną Arabeskę. Zespół "Skowronki" zakończył swoją działalność w 1993 roku. W roku 2005 Michał Górzny zakończył czynną pracę zawodową w Szkole Podstawowej nr 1 w Czarnkowie i przeszedł na emeryturę. Nie wszyscy wiedzą jak wszechstronne były umiejętności muzyczne Michała Górznego, potrafił grać na akordeonie, saksofonie, pianinie, gitarze oraz na flecie. Michał Górzny zawsze miał bardzo dobry kontakt z dziećmi i wspaniałe podejście pedagogiczne.

Poza szkołą
Oprócz codziennej pracy dydaktyczno - wychowawczej szczególną troską otaczał uczniów zdolnych, przygotowując ich do konkursów muzycznych, wokalnych i instrumentalnych. Wielu jego uczniów i wychowanków było laureatami licznych powiatowych, regionalnych, ponadregionalnych, a nawet ogólnopolskich konkursów i festiwali piosenki dziecięcej. Był inicjatorem i organizatorem np. Powiatowego Konkursu Piosenki Dziecięcej, Powiatowego Konkursu Muzykujących Dzieci. Prowadził również dziecięcy zespół instrumentalny. Od 1974 roku pracował w Czarnkowskim Domu Kultury jako instruktor muzyczny. Odpowiadał za szeroko pojętą działalność muzyczną. Organizował konkursy muzyczne i śpiewacze, przygotowywał podkłady do programów i imprez, a także dokonywał nagrań zespołów i solistów. Prowadził w różnych formach młodzieżowe studio piosenki, gdzie uczestnicy poznawali tajniki sztuki wokalnej. 9 grudnia 1993 roku, z inicjatywy Michała Górznego, zorganizowano spotkanie organizacyjne działaczy kultury oraz byłych śpiewaków celem wznowienia tradycji śpiewaczych i reaktywowania Chóru "Harmonia". Chór pod jego dyrekcją w ciągu 24 lat wystąpił około630 razy. Różnorodność koncertów (religijne, patriotyczne, rozrywkowe) świadczy o wielkiej elastyczności i możliwościach wykonawczych zespołu. Każdy z koncertów, ten dla dużej widowni w wielkim mieście, czy kameralny w małym wiejskim kościele przygotowany był z należytą pieczołowitością. Odrębny rozdział w działalności chóru stanowiły liczne wyjazdy i koncerty zagraniczne.

Sukcesy
Michał Górzny w 2009 i 2014 roku otrzymał Nagrodę Specjalną Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego "...w uznaniu zasług wszystkich członków chóru dla polskiej kultury...", a z okazji swojego XX jubileuszu został wyróżniony, również przez Ministra Kultury, Odznaką Honorową "Za zasługi dla Kultury Polskiej". Jest autorem wielu piosenek dla dzieci wydanych w śpiewnikach i podręcznikach. Zrealizował niezliczoną ilość programów, apeli i audycji tematycznych i artystycznych, często wykorzystując własną muzykę. Wśród wielu nagród i wyróżnień warto wymienić: Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski (2013), Złoty Krzyż Zasługi (1987), Medal Komisji Edukacji Narodowej (2001), Złota Odznaka Związku Nauczycielstwa Polskiego (2000), Złota Odznaka Polskiego Związku Chórów i Orkiestr (2011), Odznaka za Zasługi dla Czarnkowa (1984), Zasłużony działacz kultury (1985).

Podziękowania, wspomnienia, myśli…

Andrzej Tadla - burmistrz Czarnkowa
Żegnamy Michała Górznego. Człowieka, który w naszym mieście pozostawił po sobie wyjątkowo mocny i trwały ślad. Ślad nie tylko materialny, ale i duchowy. Pozostanie w naszych sercach i dobrych myślach na zawsze. Zapamiętamy Go jako człowieka prawego, pracowitego, pogodnego, uśmiechniętego, życzliwego ludziom i ich sprawom. Zawsze też chętnego do pomocy drugiemu człowiekowi. Życie zawodowe i pasje Michała Górznego, związane były przede wszystkim z muzyką i jej popularyzacją wśród mieszkańców Czarnkowa i Ziemi Czarnkowskiej. Michał Górzny promieniował miłością do muzyki. Tą pasją dzielił się z innymi i z tej pasji wyrósł Chór "Harmonia". Chór, który jest dziś chlubą i kulturalną wizytówką naszego miasta, marką znaną także poza granicami naszego kraju. Żegnając dzisiaj śp. Michała Górznego, człowieka, który żył, pracował i tworzył z pasją, dziękuję za to, jakim był człowiekiem i co nam pozostawił. W obliczu śmierci bliskiej osoby, trudno o słowa, które oddawałyby ból i smutek. Najbliższym składam wyrazy głębokiego współczucia i łączę się w bólu wspierając w tych ciężkich chwilach. Drogi Panie Michale, spoczywaj w pokoju wiecznym!

Franciszek Strugała - burmistrz Czarnkowa w latach 1990-2018
Z wielkim smutkiem przyjąłem w poniedziałkowy poranek wiadomość o śmierci Michała Górznego, tym bardziej, że była zupełnie niespodziewana. Żal ścisnął krtań i poczułem ukłucie w sercu. Michał był człowiekiem czynu i ciągle snuł marzenia na przyszłość. Jego pogodne usposobienie udzielało się każdemu rozmówcy. Zawsze uczynny, uśmiechnięty, gotowy by służyć innym. Dawał radość pokoleniom dzieci, młodzieży i osobom starszym, pomagając im zdobywać umiejętności artystyczne, wykorzystując do tego całe swoje przygotowanie zawodowe, talent i wiedzę pedagogiczną. Za Jego trud mogą być mu wdzięczne liczne grupy artystyczne, które wychował i przygotował w szkole, jak i w Czarnkowskim Domu Kultury do kontynuacji pracy artystycznej.

Jego dumą był Chór "Harmonia", którego był współzałożycielem. Zespół powstał w grudniu 1993 roku. Na spotkaniu inauguracyjnym poznaliśmy się bliżej i od tego czasu łączyła nas duża zażyłość. Chór pod Jego kierownictwem rozwijał się i koncertował, zarówno w kraju, jak i zagranicą. Chór integrowała nie tylko praca na próbach, koncertach, czy imprezach uświetniających różne uroczystości, ale także uczestnictwo podczas licznych wojaży o charakterze turystyczno - artystycznym. Potrafił znakomicie spajać grupę, co nie jest łatwe i często wymagało dużego wysiłku. Występy i osiągnięcia chóru doceniali mieszkańcy miasta i inni odbiorcy ich śpiewu w kraju i zagranicą. Doceniła to też Rada Miasta przyznając Michałowi Górznemu tytuł "Honorowego Obywatela Miasta Czarnkowa".

Często mówi się, że nie ma ludzi niezastąpionych, ale w odniesieniu do śp. Michała może nie mieć to zastosowania. Nie jest łatwo znaleźć osobę tak zaangażowaną, o takiej osobowości, cierpliwości i życzliwości do ludzi. Trudno jest mówić o osobie bliskiej w czasie przeszłym, jednak pocieszeniem jest to, że swego życia ziemskiego nie zmarnował. Jestem Mu wdzięczny, że los dał mi przez pewien czas możliwość współdziałania z tak zacnym i dobrym człowiekiem. Żegnaj Przyjacielu...

Krzysztof Maćkowiak - dyrektor Szkoły Podstawowej nr 1 w Czarnkowie
W Szkole Podstawowej nr 1 w Czarnkowie wspólnie z Michałem pracowałem przez 16 lat. Okres współpracy wspominam bardzo dobrze. Nie słyszałem przez te wszystkie lata o jakimkolwiek konflikcie Michała z innym pracownikiem szkoły. Był lubiany przez wszystkich, nie stronił od relacji z innymi ludźmi, a relacje te tak układał, że stawał się natychmiast dobrym kolegą, a czasami koleżeństwo przeradzało się w wieloletnią przyjaźń. Nie wiem, czy mam prawo mówić, że był moim przyjacielem, ale chcę dodać, że Michał najpierw uczył mnie muzyki od czwartej klasy w szkole podstawowej i chyba skutecznie, bo przez wiele późniejszych lat namawiał mnie do przystąpienia do Chóru "Harmonia", niestety moje obowiązki i pasje związane ze sportem nie pozwalały na poświęcenie tak ogromnej ilości czasu, jakiego wymagało członkostwo w chórze. Potem pracowaliśmy razem, a jeszcze później współpracowaliśmy w wielu sytuacjach w czasie pedagogicznej emerytury Michała, więc nasza znajomość w sumie trwała przez 44 lata. Jeżeli Michał się nie pogniewa na mnie, że nazwałem go przyjacielem, to będę z tego powodu bardzo dumny.

Jeżeli chodzi o relacje Michała z uczniami, to mogę powiedzieć, że był nauczycielem bardzo wymagającym, ale wiedza jaką posiadał w zakresie nauczanego przedmiotu i niesamowity talent pedagogiczny spowodowały, że jest bardzo szanowany wśród absolwentów naszej szkoły. Na koniec chcę tylko dodać, że już dzisiaj nam Go wszystkim brakuje, ale tak naprawdę przekonamy się o tym dopiero za jakiś czas, bo Michał to nie tylko wspaniały człowiek, ale mnóstwo działań, przedsięwzięć nie tylko na skalę szkoły, ale i regionu i w najbliższym czasie dopiero poczujemy, że razem z Michałem odeszły również te aktywności. Pozostaje mieć tylko nadzieję, że jako cudowny pedagog wychował swoich następców i już niebawem, inni przynajmniej spróbują zapełnić tę wyrwę jaką po sobie zostawił.

Jan Pertek - dyrektor Miejskiego Centrum Kultury w Czarnkowie
Mchał Górzny posiadał wiele cech i talentów, których oczekuje się od dobrego instruktora muzyki: duża wiedza muzyczna, nieprzeciętny talent pedagogiczny, doświadczenie sceniczne, estradowe, kreatywność i umiejętność pracy w zespole. Przy tym, mimo że naszej pracy często towarzyszy wysokie napięcie, potrafił skutecznie walczyć ze stresem i uspokajać atmosferę imprezy. Kierował przez 28 lat męskim Chórem "Harmonia", z którym przygotował ponad 700 koncertów - religijnych, patriotycznych, rozrywkowych. Wykonywanych w kraju i za granicą. Zwłaszcza te drugie były okazją do szczególnej mobilizacji całego zespołu. Wraz z Zarządem "ogarniał" zarówno sprawy repertuarowe jak i organizacyjne. Moja rola była tu dość prosta: nie przeszkadzać. Oczywiście w kasie musiało wszystko grać. I zawsze grało. A koncerty pełne były wzruszeń i pięknej muzyki. Nigdy nie zapomnę emocji podczas koncertu w kościele polskim w Wiedniu na Kahlenbergu w 1998 r. czy występu w Ostrej Bramie i spotkania z miejscową Polonią w kościele św. Kazimierza w Nowej Wilejce.

Dziś żegnamy Go w bólu: wdzięczni druhowie - chórzyści, dla których "Harmonia" była drugim domem i sposobem na radosne życie, wychowankowie ze Studia Piosenki, dla których był muzycznym przewodnikiem, i wszyscy: byli i obecni pracownicy Miejskiego Centrum Kultury w Czarnkowie. Wspólnie budowaliśmy przez lata bogatą ofertę kulturalną, promującą nasze miasto i wysoko ocenianą przez uczestników i widzów... Bez Michała Górznego nie będzie nam łatwo kontynuować kulturalnej misji tu na Ziemi, ale wierzymy, że Stwórca obmyślił już dla Niego plan na radosne, muzyczne życie wieczne.

Alina Wawrzyniak - Fundacja Gębiczyn
Mówią, że kto śpiewa, ten dwa razy się modli, a jeśli dyryguje śpiewakami, to pewnie trzy albo więcej razy. Kiedy zadzwonił do mnie chórzysta Tadeusz i powiedział, że dyrygent chóru nie żyje, to chyba trzy razy pytałam czy to prawda. I nie ma się co dziwić, ponieważ wieść gminna ostatnio uśmierciła dwóch żyjących lekarzy, nie wspominając mojego męża, którego trzykrotnie posłano do nieba, zanim naprawdę odszedł. Tym razem niestety nie mogłam powiedzieć, że jeśli to plotka, będzie jeszcze długo żył. To była okropna prawda. Nie ma Michała z nami tu na ziemi i w MCK-u! A jednak nie chce się wierzyć.

Kiedy ze ściśniętym żołądkiem myślę teraz o Nim, to cały czas widzę scenę, zwoje kabli, wzmacniacze, stojaki mikrofonowe i biegającego między aparaturą, energicznego, niewysokiego faceta z niestarzejącą się twarzą, który od ponad 25 lat otwierał ramiona na mój widok. Lata wzajemnej sympatii i współpracy artystycznej zaowocowały przyjaźnią i otwartością. Pewnego dnia, po serii zawałów serca, mój Mąż otrzymał od lekarza receptę na zaskakujący lek - powinien Pan teraz dużo śpiewać, żeby lepiej oddychać - powiedział pan doktor. I tak oto Stefan, który w młodości grał na gitarze i posiadał tzw. słuch absolutny oraz mówił i śpiewał bardzo niskim głosem, poznał Michała, a Michał Jego. Wszedł do zespołu druhów, czyli Chóru "Harmonia". W ten oto sposób obydwoje byliśmy stale w kontakcie z Michałem Górznym. Dzięki naszym dobrym relacjom rodzinnym z Panem Ambasadorem Januszem Niesytą, który dyrygenta i cały chór prawdziwie doceniał, udało się koncertować między innymi w Szwajcarii oraz Finlandii. Energia Michała, jego wola opracowywania nowych pieśni i piosenek, również w obcych językach, zaowocowała pięknymi wspomnieniami. Ja z kolei miałam przyjemność zasiadać z Nim w zacnym gronie jurorów w konkursach piosenek, a także korzystać ze wsparcia muzycznego, w wielu przedstawieniach teatralnych, które razem z Panią Lidką Albin realizowałyśmy na scenie MCK w Czarnkowie i nie tylko. Ponad dwadzieścia lat trwała współpraca Michała z Fundacją "Gębiczyn". Zawsze chętnie zapewniał oprawę muzyczną wielu wydarzeń kulturalnych i artystycznych, organizowanych w Centrum Praktyk Kulturalnych i Integracji Społecznej w Gębiczynie, także, dorocznie, w spotkaniach wigilijnych. Będzie Go nam strasznie brakowało, ale w tym konkretnym przypadku nie jest to zwykły slogan, tylko świadomość, że istnieją ludzie nie do zastąpienia. Ja przekonałam się o tym boleśnie w tym roku.

Nigdy nie zapomnę tego, jak bardzo Michał przeżył, przed kilkoma laty, śmierć swojej ukochanej Żony i jak przeżywał śmierć każdego swojego chórzysty. Martwił się, że brakuje basów. Nigdy też nie zapomnę, jak bardzo zależało Mu, żeby Stefan, wtedy już bardzo chory, zaśpiewał swoją ulubioną kolędę "Dziecinę", na gminnym spotkaniu "Przy Wigilijnym Stole" w Sarbi. Praca dyrygenta, odpowiedzialnego za poziom koncertów, jest pełna stresów, niepokojów, ale pracował nie tracąc ducha. Martwił się, i jeszcze w naszej ostatniej, niedawnej rozmowie przez telefon, mówił mi, że brakuje młodzieży, która nie garnie się w dzisiejszych czasach do śpiewu chóralnego. Może znajdą się jednak następcy. Oby!!! Pandemia zmieni zapewne świat, ale nie będzie Czarnkowa bez Chóru "Harmonia". Ci co odeszli w tym roku najwyraźniej potrzebowali dyrygenta TAM na WYSOKOŚCIACH. Mówią mi niektórzy, że to robota Stefana. Michale, niech Ci śpiewają na ziemi i na niebieskich łąkach. Moje pokolenie pamięta zapewne ze szkoły, fragment pięknego wiersza Gałczyńskiego: że "Prosto do nieba - czwórkami szli - żołnierze z Westerplatte". A ja dodam od siebie: nie tylko ONI. Prosto do Nieba szóstkami szli, chórzyści z naszej "Harmonii". Cześć Jego i Ich Pamięci!

Bartosz Ratajczak - chórzysta
Pamiętam nasze pierwsze spotkanie, miało ono miejsce jeszcze w czasach, gdy uczęszczałem do szkoły podstawowej. Już wtedy, a było to około 30 lat temu, Michał wywarł na mnie wrażenie jeśli chodzi o prowadzenie zajęć, samo podejście do muzyki, do szczegółów, na które wcześniej nie zwracałem uwagi. Później nasze drogi się rozeszły, aż spotkaliśmy się ponownie już na deskach w Czarnkowskiego Domu Kultury, na próbach chóru. Podziwiam go za jego wytrwałość, sumienność, było widać, że do przygotowania każdego utworu wkładał serce, wkładał cząstkę siebie, aby zabrzmiało to jak najlepiej. Jeśli chodzi zaś o jego samego jak osobę to był zawsze pomocny, był bardzo dobrym dyplomatą. Jeżeli pojawiały się jakieś różnice zdań w bardzo trafny sposób potrafił obie strony doprowadzić do kompromisu.

Należy na to również zwrócić uwagę, że po doświadczeniach zdobytych w szkole był także doskonałym organizatorem wielu przedsięwzięć. Był inicjatorem wielu wycieczek i koncertów. Bardzo ceniłem sobie Jego pomoc przy tworzeniu Powiatowego Święta Pieśni i Muzyki, które miałem okazję organizować. Zawsze służył wtedy radą i pomocą. Nie było sytuacji, abym spotkał się z odmową. Pomoc merytoryczna i techniczna, z której bardzo chętnie korzystałem, zawsze była bezinteresowna, nie oczekiwał w zamian wdzięczności czy jakiegoś zadośćuczynienia. Wystarczało zwykłe dziękuję. Jego dużą zaletą było m.in. to, że potrafił słuchać, i to słuchać nie tylko muzycznie. Potrafił słuchać drugiej osoby, Pamiętam nasze długie rozmowy telefoniczne. Czasem podawałem swoje pomysły i sugestie, dotyczące danego utworu, czy interpretacji lub repertuaru, a później zauważyłem z radością, że niektóre z nich wykorzystywał.

Próby chóru były podobne trochę do lekcji, które pamiętałem ze szkoły. Jednak z tą różnicą, że nie było ocen ani uczniowskiego stresu. Była za to miła i sympatyczna atmosfera. Z własnej perspektywy, jako solista, miewałem sytuacje, kiedy była ogromna trema. Wtedy zawsze mogłem liczyć na Michała i wiedziałem że On jest, i w odpowiednim momencie, tam gdzie trzeba, pokaże kiedy zacząć, ściszyć, czy dodać. Zawsze był podporą. Nieraz, gdy zdarzyło mi się coś zaśpiewać nie do końca tak jak powinno być i wiedziałem, że to "skopałem", On też wiedział, ale nigdy nie zwrócił uwagi w jakiś złośliwy sposób, tylko delikatnie stwierdził, że to musimy poprawić czy nad tym popracować.

Odejście Michała to wielka strata dla nas, nie tylko dla chóru, ale dla nas każdego z osobna. To jednak strata kolegi, przyjaciela, nauczyciela. Niebo zyskało Dobrego Fachowca. Michale Cześć Twej Pamięci. Będzie nam Ciebie brakować!
Piotr Keil

O serwisie  |   Dodaj do ulubionych  |   Ustaw jako startową  |   Miasto Czarnków  |   Miejskie Centrum Kultury
Redakcja Czarnkow.INFO: 64-700 Czarnków, os. Parkowe 22U, tel./fax 600 545 261, czarnkow.info@onet.pl
© Marcin Małecki Jacek Dutkiewicz 2004-2020. Wszelkie prawa zastrzeżone.